Też lubię to muzemu, ale zastanawiam się, czy to aby na pewno taka sielanka? Oczywiście, miło jest zwiedzać w ciszy i spokoju, ale z drugiej strony to znaczy, że mało kto muzeum odwiedza. Taki brak zaintersowania nie wróży dobrze tej placówce. Drugi powód smutku to stan eksponatów. Farba się łuszczy, rdza wyłazi. Jeszcze kilka lat i same tory będą do obejrzenia.
Masz rację, dla mnie im mniej ludzi, tym lepiej się ogląda. Ale dla muzeum to niezbyt komfortowa sytuacja. A stan eksponatów jest naprawdę bardzo różny:( I nawet nie wiem jak (i gdzie) są planowane przyszłe losy tej placówki.
Zwiedzanie "bez innych zwiedzających" (poza osobami towarszyszącymi) to dla mnie fajna sprawa. Dla instytucji, jak już zauważono powyżej, zdecydowanie mniej. Ale co się z tą instytucją stanie - czas pokaże.
Autorem płaskorzeźby "Otwarcie MDM" jest Franciszek Habdas, artysta wykonał ją w 1952 roku. Dzieło znajduje się od strony ul. Waryńskiego i upamiętnia otwarcie warszawskiej flagowej inwestycji mieszkaniowej lat 50. Lokalizacja: Śródmieście
Kamienica zbudowana w latach 1911-12 wg projektu Józefa Czerwińskiego i Władysława Heppena. Pierwszymi właścicielami byli: Chaim Braun i Janina Macierakowska. Od 1925 roku kamienica była zamieszkała przez pracowników Elektrowni Warszawskiej. Ten okazały budynek wyszedł bez szwanku z II wojny światowej. Lokalizacja: Śródmieście
Ulicę wytyczono w okresie międzywojennym. Willa pod numerem 17 należała do Jerzego Rotwanda. Pod numerami 9 i 11 mieszczą się budynki mieszkalne kolonii "Słońce", zbudowane pod koniec lat 20. wg projektu Bohdana Pniewskiego dla urzędników państwowych. Do dziś przetrwała część zabudowy z lat 30. Lokalizacja: Mokotów
Oj jak dawno tam nie byłem. Fajny pościk.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Dzięki, pozdrawiam również:)
UsuńTeż lubię to muzemu, ale zastanawiam się, czy to aby na pewno taka sielanka? Oczywiście, miło jest zwiedzać w ciszy i spokoju, ale z drugiej strony to znaczy, że mało kto muzeum odwiedza. Taki brak zaintersowania nie wróży dobrze tej placówce.
OdpowiedzUsuńDrugi powód smutku to stan eksponatów. Farba się łuszczy, rdza wyłazi. Jeszcze kilka lat i same tory będą do obejrzenia.
Masz rację, dla mnie im mniej ludzi, tym lepiej się ogląda. Ale dla muzeum to niezbyt komfortowa sytuacja. A stan eksponatów jest naprawdę bardzo różny:( I nawet nie wiem jak (i gdzie) są planowane przyszłe losy tej placówki.
UsuńFajny pojazd na przedostatnim. Nadawałby się do podboju kosmosu.
OdpowiedzUsuńFajne miejsce :)
OdpowiedzUsuńZwiedzanie "bez innych zwiedzających" (poza osobami towarszyszącymi) to dla mnie fajna sprawa. Dla instytucji, jak już zauważono powyżej, zdecydowanie mniej. Ale co się z tą instytucją stanie - czas pokaże.
OdpowiedzUsuńno kurde, znów mi przypominasz, że muszę wybrać się tam po raz pierwszy, zanim to będzie niemożliwe, i zrobić identyczne zdjęcia ;-)
OdpowiedzUsuńBardzo podobają mi się zdjęcia z tymi kolejowymi detalami, jakieś rurki, zegary. Na niektórych zdjęciach czuć klimat Dzikiego Zachodu :)
OdpowiedzUsuńNoooo ... poezja dla moich oczu :) Fotki baaardzo udane :)
OdpowiedzUsuń