poniedziałek, 4 marca 2013

Muzeum Motoryzacji


Za niepozornie wyglądającą bramą z domofonem, w niewielkim podwórku przy ulicy Filtrowej, mieści się Muzeum Motoryzacji, które jest filią Muzeum Techniki w Warszawie. Samo muzeum jest niewielkie, ale dzięki temu, że w tym samym budynku funkcjonuje warsztat – od razu po wejściu czuć odpowiedni klimat.  Rodzaje eksponatów zmieniają się m.in. z powodu konserwacji czy wyjazdów na imprezy plenerowe, ale możemy obejrzeć tam samochód Marszałka Piłsudskiego, kolekcję FSO oraz takie modele jak mikrus, humber torpedo czy ford T. Niestety, nie można bez ograniczeń upubliczniać zdjęć  samochodów i jednośladów, ale naprawdę warto odwiedzić to miejsce, także po to, by zobaczyć całe tło wystawy jak np. zdjęcia w tle czy tablice ostrzegawcze.

Lokalizacja: Ochota

















8 komentarzy:

  1. Lata całe nie byłem, za to byłem w Otrębusach - imponujące mimo całego chaosu. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o Otrębusach, podobno niesamowita kolekcja, ale nie miałam jeszcze okazji tam być:)

      Usuń
  2. Muszę tam się wybrać. Fajne te tabliczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Niestety, nie można bez ograniczeń upubliczniać zdjęć" - no jasne. Wtedy liczba zwiedzających skurczyłaby się z pięciu do trzech osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest, bo byłam jedyną zwiedzającą:)

      Usuń
  4. Próbowałam ze spamu przywrócić komentarz Marcina, to mi za to 'zjadło' komentarz Er :(
    Er, są tam wszędzie tabliczki informujące, a pani w kasie mi powiedziała, że nie można zdjęć robić na potrzeby publiczne, chyba, że jakieś 'niewiele' pokazujące, nie wnikałam dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogger się na mnie uwziął i co jakiś czas wrzuca mnie w spam. Nie wiem czemu, bo ani niczego nie reklamuję, ani nie linkuję (chyba że związane z tematem), ani nie podaję przepisów na malinowe puree z kaczki w truflach zasmażanych w łupinach orzechów włoskich pod pianką czekoladowo-śledziową. Natomiast sam co jakiś czas sprawdzam spam u siebie, bo czasem też ktoś "wpadnie" zupełnie przypadkowo.

      Usuń
    2. Pewnie nie lubi wrzucania zdjęć z zewnętrznych serwerów. U mnie za to spam to w 95% oferty powiększenia tego, co i tak mi się nigdzie nie mieści oraz... komenty Marcina, które na szczęście udaje się wyławiać ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...