środa, 21 sierpnia 2013

Szkoła na ulicy Czarnieckiego

Wybudowana w latach 1930-34 w wyniku starań organizacji zrzeszającej żony oficerów i podoficerów. Gmach wg projektu Jana Witkiewicza Koszczyca ma wyjątkową formę i ozdobiony jest cegłą klinkierową. W czasie powstania warszawskiego na terenie szkoły mieścił się szpital i prawdopodobnie z tego okresu przetrwały do dziś ślady po kulach na fasadzie budynku – robią niesamowite wrażenie.


Lokalizacja: Żoliborz













13 komentarzy:

  1. I to jest jedno z tych miejsc, których IMHO nie powinno się odnawiać - znaczy, jeśli ocieplać to od środka, ale te ślady po kulach bym na serio zostawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tych śladów po kulach, w najbliższym przynajmniej czasie, nikt nie ruszy. Na razie dach był wymieniony, to pewnie na kilka lat remontów wystarczy;)

      Usuń
  2. To prawda. Czasem, gdy spaceruję po Żoliborzu, mijam to miejsce. Ma swój klimat. I gdyby coś tutaj z zewnątrz zaczęli odnawiać, to już byłoby inne miejsce. Te dziury po kulach, kolor ścian po prostu muszą być.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się taka Wa-wa. I niech tu taka pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślady po kulach robią wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. a na Mokotowie, na Wiktorskiej, jest dość podobny budynek, tego samego autora i - co ciekawe - podobnie postrzelany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że to tego samego autora, ale rzeczywiście postrzelany został do dziś.

      Usuń
  6. Zgadzam się z Marcinem - jak ocieplać i malować to od środka ... ma swój klimat ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujące zdjęcia. Zapraszam również na mojego bloga o Lublinie.
    http://lublin-nieznany.blogspot.com/

    Pozdrawiam

    Będę tu na pewno zaglądał...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślady po kulach tak liczne - niesamowite, jakby się cofnąć w czasie, namacalna historia.
    Podobają mi się te stalowe ozdobniki wystające z betonu.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...