Przez lata nie używałem zegarka - przyzwyczaiłem się używać zamiast niego komórki noszonej w kieszeni, jak wielu ludzi - ale gdy bieg dziejów przestawił mnie na smartfona, który nie w każdej kieszeni się mieści, zacząłem znowu nosić zegarek. Może więc dla zegarmistrzów nastają właśnie lepsze czasy... Choć lada chwila rozpowszechnią się też jakieś smartwatche, zdaje się...
PS. Co do zegarmistrzów, to na mnie nie zarobią - nigdy nie lubiłem nosić zegarka, a przy telefonie który noszę prawie zawsze, to nawet go nie potrzebuję. Cwane zegarki to jeszcze nie moja melodia, ale chyba już prędzej niż klasyka, choć na obrazku to oczywiście klasyczna cebula zawsze wygra :-)
Cóż, zmieniło się wiele. Dziś te stare szyldy w zasadzie nie zdobią, raczej reklamują jakiś stary, zaniedbany biznes. A przecież to powinno świadczyć na ich korzyść. Czasem jest też rok założenia, czasem ojciec i syn...
Kamienica zbudowana w latach 1911-12 wg projektu Józefa Czerwińskiego i Władysława Heppena. Pierwszymi właścicielami byli: Chaim Braun i Janina Macierakowska. Od 1925 roku kamienica była zamieszkała przez pracowników Elektrowni Warszawskiej. Ten okazały budynek wyszedł bez szwanku z II wojny światowej. Lokalizacja: Śródmieście
Rządowe osiedle zostało zbudowane na początku lat 90. Mieszkania są wynajmowane przez Kancelarię Premiera pracownikom rządowym, po uzyskaniu zgody szefa KPRM. Lokalizacja: Mokotów
Miasto-ogród Jelonek zaprojektowano w 1932 roku na terenie rozległych sadów i cegielni. Centralną częścią założenia był plac Jana III Sobieskiego, obecnie plac Kasztelański. Na domu z numerem 9 nadal jest latarenka adresowa z dawną nazwą. Edit: Plac Kasztelański jest ostatnio bardzo modną miejscówką ze względu na kwitnące wiśnie japońskie (ostatnie zdjęcie zrobiłam w 2024 roku). Lokalizacja: Bemowo
Fajne, jak zawsze ten temat.
OdpowiedzUsuńPrzez lata nie używałem zegarka - przyzwyczaiłem się używać zamiast niego komórki noszonej w kieszeni, jak wielu ludzi - ale gdy bieg dziejów przestawił mnie na smartfona, który nie w każdej kieszeni się mieści, zacząłem znowu nosić zegarek. Może więc dla zegarmistrzów nastają właśnie lepsze czasy... Choć lada chwila rozpowszechnią się też jakieś smartwatche, zdaje się...
Tak jest - dobry szyld zawsze warty uwagi!
UsuńPS. Co do zegarmistrzów, to na mnie nie zarobią - nigdy nie lubiłem nosić zegarka, a przy telefonie który noszę prawie zawsze, to nawet go nie potrzebuję. Cwane zegarki to jeszcze nie moja melodia, ale chyba już prędzej niż klasyka, choć na obrazku to oczywiście klasyczna cebula zawsze wygra :-)
U mnie zegarek musi być:)
UsuńNie wiem czy nadchodzą dobre dla zegarmistrzów, ale ten z pierwszego zdjęcia przestał istnieć, własnie kończą wyburzać budynek...
UsuńZdjęli, chamy, tabliczkę "kantor exchange walut" z Pl. Konstytucji (wylot ul. Waryńskiego).
OdpowiedzUsuńCóż, zmieniło się wiele. Dziś te stare szyldy w zasadzie nie zdobią, raczej reklamują jakiś stary, zaniedbany biznes. A przecież to powinno świadczyć na ich korzyść. Czasem jest też rok założenia, czasem ojciec i syn...
OdpowiedzUsuńStare szyldy zaniedbane, nowe sa stylizowane na stare, jak tu nadążyć;)
Usuń