poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Kapliczki warszawskie (cz. 1)


Warszawa wyróżnia się nieprawdopodobną ilością kapliczek, zaskakujący jest fakt, jak wiele z nich przetrwało wojnę. Możemy znaleźć zarówno te murowane jak i drewniane, w postaci wnęki w ścianie albo powieszonej w bramie szklanej gabloty. Niektóre kapliczki stoją przy ulicy, inne w podwórkach, a podobno są też w mieszkaniach prywatnych.  Nie każda kapliczka jest dziełem  sztuki, ale za to każda z nich ma własną historię, a dla niektórych ogromną wartość sentymentalną.

Lokalizacja: Ochota, Praga Pn., Śródmieście, Wola


Ulica Emilii Plater:







Ulica Filtrowa:



Ulica Marszałkowska:


Ulica Miedziana:


Ulica Noakowskiego:


Ulica Szlenkierów:


Ulica Widok:


Ulica Wileńska:


Ulica Chmielna:


Ulica Ząbkowska:


Ulica Radna:

16 komentarzy:

  1. Lubię kapliczki, ale te "prawdziwe", wiejskie, na rozstajach dróg. W tym secie nr 1 (z Emilki) to jakiś gips karton a'la ogrodowy krasnal (z całym szacunkiem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tych wiejskich, polnych mam szczególny sentyment - ale i wśród nich trafiają się bardzo różne:)

      Usuń
  2. Niektóre z nich znam bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem niezła kolekcja, a i kapliczki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. folklor jest. chyba nawet były jakieś blogi z ambicją skatalogowania wszystkich (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było kilka ambicji, blogowe też, ale chyba najwięcej opisanych kapliczek (łącznie ze wspomnieniami tych, co pamiętają ich historię) jest w książce "Kapliczki warszawskie" :)

      Usuń
  5. Fajne jest, że te kapliczki mają swoje miejsce w wielkim mieście, nie niszczeją zapomniane ale wciąż ktoś o nie dba. Jak o te wiejskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zaniedbane też się zdarzają, wczoraj widziałam jedną, do której nawet nie było dojścia - tak zarośnięta krzakami... Ale większość rzeczywiście ma swoich opiekunów:)

      Usuń
  6. Widzę, była pani na Chmielnej. ;) Najbardziej podoba mi się ta z Miedzianej, Ząbkowskiej i Chmielnej właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta na Chmielnej taka bardzo ludowa jest:) też ją lubię:)
      ale osobiście najbardziej podobają mi się te skromne we wnękach wydrążonych w ścianach:)

      Usuń
  7. To politycznie bardzo niebezpieczny wpis. Przy okazji rzekomego romansu "Zośki" i "Rudego", czytałem, że ta sama pani "nałukowiec" (może "nałukowczyni"?) kiedyś twierdziła, że kapliczki stawiali warszawiacy w podzięce za wymordowanie Żydów przez Niemców...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dla tych stawianych przed wojną też pani wymyśliłaby jakiś ciekawy powód :)

      Usuń
    2. Geneza powstawania kapliczek jest dosyć dobrze opisana. Nawet są blogi poświęcone tylko tej tematyce

      Usuń
    3. Myślę, że sprawa genezy warszawskich kapliczek jest bardziej skomplikowana. Owszem, spora część pochodzi z czasów wojennych, sporo to jednak dawne wiejskie kapliczki przydrożne, które przeistoczyły się w kapliczki miejskie wraz z przyłączaniem terenów. A teoria która zrodziła się po tym, gdy ktoś zauważył obecność kapliczek na podwórkach pożydowskich kamienic, jest niestety naginana i źle interpretowana. Należałoby spojrzeć na sprawę z etnograficznego punktu widzenia - nowi lokatorzy często chcieli "oswoić" nowe lokum; mamy tu do czynienia z ogromnym wpływem kultury ludowej, a raczej religijności ludowej, gdzie centrum mikroświata jest właśnie obiekt sakralny, w przełożeniu na nasze kamienice staje się nim kapliczka na podwórku. W antropologii mówimy o "swojskości" i "obcości" jako parze sił meblujących świat człowieka, i nie ma się co dziwić,że nowi mieszkańcy "oswajali" teren w taki sposób. To co oswojone, staje się bezpieczne, staje się domem. Być może niektóre kapliczki powstały także z nadzieją, ze dawni lokatorzy nie powrócą by odebrać nowym dom (stąd próba nacechowania przestrzeni sobie znanymi symbolami religijnymi), myślę że totalne negowanie lub całkowite aprobowanie tej teorii będzie zakłamywaniem rzeczywistości. W myśl zasady, ze wszelkie skrajności są niebezpieczne. Pamiętajmy, że zgodnie z teorią centrum/sacrum, ochrona sacrum zmniejsza się na granicy mikroświata, stąd kapliczki w przejazdach bramnych czy w fasadach, klatkach schodowych... Osobnym tematem są kapliczki przydrożne, lub stawiane na granicach wsi. Żeby było ciekawiej, zdarzają się kapliczki w fasadach umiejscawiane tam jeszcze przez żydowskich właścicieli,jak np. Święty Ekspedyt na ulicy Grochowskiej. Długo by pisać :) Od 2010 roku prowadzę rejestr warszawskich kapliczek, fotografuję je i szukam ich historii. Nie ukrywam, że kolejnym etapem jest skatalogowanie ich pod kątem fundacji - ot takie etnograficzne zboczenie ;) Pozdrawiam wszystkich tropicieli kapliczek :)

      Usuń
  8. Witam. Poszukuję książki "Kapliczki warszawskie", na alledrogo niestety brak, może ktoś wie gdzie nabyć lub chce odsprzedać?
    Piękne zdjęcia warszawskich kapliczek (wszystkie 3 części). Dziękuję. Od jakiegoś już czasu interesuje mnie ten temat. Właśnie ruszam z nowym blogiem - kapliczki, krzyże i figury świętych - miejskie i te wiejskie. Nie mam ambicji skatalogować wszystkich, ale dużą ilość na pewno;)
    http://mazowieckie-kapliczki.blogspot.com/
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, na stronie Domu Spotkań z Historią widziałam książkę jak dostępną, 58 zł. Ja też ruszam z podobnym blogiem, od lat trzech lat fotografuję warszawskie kapliczki :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...